Warwick jednym haustem
„Warwick jednym haustem opróżnił szklankę.
— To jest właśnie najdziwniejsze w całej tej bajeczce — odpowiedział z namysłem. — Thring zachował się jak baranek.
— Tak go to ogłuszyło — podpowiedziałem.
— Rhona tak myślała. Macy też tak myślał, kiedy Rhona powiedziała mu co się stało. W rzeczywistości jednak Thring wrzał ze złości i przemyśliwał o straszliwej zemście, ale umiał się opanować. Thring czekał. Kłótnia, walka z Macy Macy Był duży i silny. To nie był sposób. Thring odbierze swoje we właściwym czasie i we właściwy sposób. Tak więc przed burzą nastąpiła cisza.
— Ale jak to się często zdarza, sprawami pokierował ślepy los. Macy zachorował na malarię, ciężko zachorował i nawet Thring przyznał, że Rhona powinna go doglądać prawie co noc. Jej opiece Macy zawdzięczał swoje wyzdrowienie. Mimo to rekonwalescencja trwała długo W końcu Rhona rozchorowała się z przemęczenia i Thring troszczył się o oboje. Nadarzyła się okazja, o jakiej marzył — kochankowie byli rozdzieleni, a on został panem sytuacji. Było jasne, że Thring właśnie teraz się zemści.
— Deszcze ustawały, dżungla zakończyła zimowanie i w powietrzu czuć było wiosnę. Trawa i roślinność puszczały młode pędy; również wszelkie pełzające i czołgające zwierzęta w dżunglii były znowu pełne życia i głodne. Podsunęło to pewien pomysł Thringowi, pomysł koszmarny, na jaki może się zdobyć tylko ludzki umysł.“(15)